Sztuka politycznej penetracji mózgu

Tytuł powinien w sumie brzmieć, jak zgwałcić twoją psychikę żebyś czuł się szczęśliwy i chciał więcej 🙂 Rasowy socjotechnik używa mieszaniny uczuć i logicznie dobranych faktów rozcieńczonych do granic możliwości (90-10- główna zasada dezinformacji, 90% prawdy, 10% kłamstwa). Przekaz w odpowiednio osadzonym kontekście podany dalej przez medialne rezonatory spowoduje pożądane reakcje. Smutku, strachu, nienawiści, pożądania. Są to uczucia krótkotrwałe, jednak człowiek poddawany wielokrotnym powtórkom staje się otępiały na bodźce i po prostu częściej się wyłącza, przyjmując już wdrukowany fałszywy przekaz za pewnik. Nie zamierza z niczym polemizować, co więcej im bardziej widzi swoją umysłową bezsilność, tym bardziej denerwuje się na...wroga, którego podsuwa usłużna propaganda. Nowoczesny narkotyk ery konsumpcji.

W książce "Sztuka infiltracji" wymieniono arsenał socjotechnika w kontekście hakerstwa. Podobnie jak w reklamie, sposoby są takie same i uważnemu czytelnikowi mogłoby wydać się dziwne, dlaczego ludzie na nowo dają się omamić identycznym zagrywkom (skoro rozpoznał sztuczki stosowane w marketach, dlaczego daje się uwodzić politycznej propagandzie?) Cały pic polega na...opakowaniu. Wmawiają nam, że wybieramy spośród wielu (różne idee, życiorysy, sylwetki, znajomi, partie). Jest to iluzja. Praktycznie od samego początku tworu szumnie nazwanego III RP wybieramy pomiędzy mniejszym a większym złem. Wybieramy ludzi, którzy uwodzą masy płaskimi sztuczkami rodem z cyrku. Masy kochają sensację, kochają seks, kochają zgniliznę, chcą palić, rabować i krzyczeć. Wystarczy zmienić przekaz i ukierunkować go w rytmiczne oklaski i mamy taniec z gwiazdami. Lub podającymi się za gwiazdy.

Obóz rządzący obecnie używa atrybutu roli- próbuje się nam wmówić, że powinniśmy mieć szacunek do organów państwa. Klasyczne odwołanie do autorytetu rozumianego dosyć płasko- zewnętrznie. Niezbyt skuteczne skoro politycy PO obrzydzali chociażby instytucję prezydenta. Niemniej okulary czy sygnet i wolny sposób mówienia powodują kłamstwo- wierzymy w powagę urzędu. Nawet jeśli osoba piastująca funkcję publiczną jest nikim, moralnym karłem czy bydłem, używając sformułowań wrzeszczących staruszków...

Wiarygodność- najprościej zasugerować bycie swojskim chłopem lub "życie w tłumie"- gospodarskie wizyty. Złodziej może zwrócić uwagę, że zgubiłeś portfel, wdzięczny dasz się okraść bo później podałeś hasło do konta. Można także stworzyć sztuczny problem, zasugerować pomoc i naprawić coś, co nigdy nie istniało. Przykład? Komisja Przyjazne państwo.

Narzucanie roli i epatowanie strachem- "powinieneś nam pomóc, bo jak nie to...do władzy dojdą ci straszni (wstawić odpowiednie określenie), co grozi (wstawić odpowiednie określenie). Narzucanie roli pomocnika- "wszyscy racjonalnie myślący i nowocześni Polacy głosują na PO"- powoduje, że kolejne "przysługi" będą spełniane coraz bardziej niechętnie ale ofiary nie odmówią pomocy. Kto nie chce być nowoczesny i należeć do ekskluzywnego grona, zakonu wtajemniczonych itd.? Radykał albo oszołom :> Nie chcesz nas poprzeć? OK, to działaj na rzecz "inicjatyw obywatelskich", absolutnie apolitycznych...

Efekt zaskoczenia, oderwanie od myślenia systemowego. Przez większość czasu nasze mózgi śpią, posługując się wdrukowanymi sloganami reklamowymi, schematami, stereotypami, przyzwyczajeniami. W przypadku alarmu potrzebujemy chwili żeby wybrać odpowiednią ścieżkę. Jeśli mamy czas postępujemy logicznie. Jeśli nas zaskoczą- prawdopodobnie bezwiednie wykonamy polecenie, np. podpiszemy się na liście poparcia w zamian za obietnicę darmowych studiów...W książce podano przykład telefonu za "pięć w pół" przed zakończeniem pracy, gdy myślami jesteśmy na grillu.

Nacierająca fala, kwaśne winogrona, pomarańcze i inne stopy w drzwi. Wielokrotnie opisywana technika małych kroków lub dużego kopa, patrząc z różnych stron drzwi, podobna do "taktyki salami", używanej przez komunistów. Niewinne prośby przeradzające się w coraz większe i natarczywe żądania- "jeśli nas popierasz, to może mógłbyś..."Wiąże się z tym naturalna chęć pomagania- jedni twierdzą, że dla zaspokojenia własnego ego, inni, że z powodów społecznych aby nie stać się wyrzutkiem. Dodatkiem jest przypisywanie czyli do walorów zewnętrznych dopisujemy domniemane walory...wewnętrzne- ładnie ubrany polityk zapewne jest dobrym mężem, ojcem i kocha zwierzątka. No i oczywiście- nie kłamie :>

Oprócz strachu propagandziści wstawiają do kolekcji opór-> jeśli nie pomożesz i do władzy dojdą ci szaleńcy to stracisz (pieniądze, dane, pozycję społeczną).

No tags for this post.